– Panie Marku? – głos był zachrypnięty, niemal mechaniczny. – Niech pan nie wygląda przez okno.
Powolnym krokiem ruszył w stronę przedpokoju, a każdy skrzyp podłogi brzmiał teraz jak wystrzał z pistoletu. Gospodarz odbiera telefon, w ktГіrym nieznana os...
– Kim jesteś? Czego chcesz? – jego głos drżał, choć starał się brzmieć pewnie. – Panie Marku
– To nieistotne – odparł nieznajomy. – Ważne jest to, co zostawiłem na wycieraczce. I to, że zegar właśnie zaczął odliczać. co zostawiłem na wycieraczce. I to
– okazuje się, że to żart starego przyjaciela, który wymyka się spod kontroli. Daj znać, który kierunek Cię interesuje! AI responses may include mistakes. Learn more